Strona główna
  ruchome straszne obrazki

ŻYCIE I ŚMIERĆ /cytaty i nie tylko.../

Temat: Żem/żeś i inne ohydy
Czy ,,jakeśmy'' jest zręczniejsze od ,,jakżeśmy''? Przepraszam za nietradycyjną
łączną pisownię, ale łącznie to słowo wydaje mi się do sensu a rozdzielnie
wydaje mi się tak samo poczwarte jak Tobie.

Ja mówię o formie "jak żeśmy". Jakeśmy to co innego - po pierwsze chyba nie o
to chodziło autorce wątku, po drugie to jak najbardziej poprawnie po polsku.



Himi-kto? Z czym angielskim został? Przywykłem, że jeśli wszyscy kumają a ja
nie kumam, to znaczy, że było w telewizorze. Ale po co nam tu cytujesz
telewizor?

No to niedobrze, że tak przywykłeś. Może warto byłoby wziąć poprawkę, że nie
czytałeś jednak absolutnie wszystkich, ale to wszyściuteńkich książek,
artykułów i wywiadów na tym świecie. Ta anegdota jest chyba powszechnie znana,
czytałem ją we wspomnieniach Piwowskiego, jest w biografii Maklakiewicza. Może
to i bujda - nie wiedziałem, że istnieje wersja w parze Zanussi - Nowicki.

A telewizja i kino to też nie jakiś straszny zwierz. Też parę ciekawych rzeczy
można tam znaleźć. Nie warto cytować ruchomych obrazków? Oj Stefan, Stefan...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,374,37578713,37578713,Zem_zes_i_inne_ohydy.html



Temat: Wrocław czyta w sobotę
...ja bym męża samego nie wysłała :)))
Martynek też bym nie kupiła, za to widziałam świetną książkę z
oryginalnymi "ruchomymi" obrazkami "Galopem" z wierszykami Agnieszk
Frączek i ilustracjami, na których zwierzęta biegają:
tiny.pl/3nl2
Cacuszko - często zdarza się, że ciekawe rozwiązania graficzne
zabija nędzny tekst lub straszne rymy, a tu i fajne obrazki i nasz
wspaniały Afraczek :)

I dalsze przygody "Karolci", które napisał Krzysztof Zięcik:
www.telbit.pl/index.php5?art=427
O ile zasadniczo boję się kontynuacji przez innych autorów, tak tę
książkę zaczęłam czytać i w pierwszej chwili nie różni się niczym od
tych autorstwa M. KrĂźger. Chyba kupię.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16375,96739044,96739044,Wroclaw_czyta_w_sobote.html


Temat: Nasze zdjęcia z Grecji:
Nie zdjecia a - ruchome obrazki
Filmik chmurek tworzących się wieczorem nad półwyspem Rodopou:

www.youtube.com/watch?v=qO54HyGJw9U
I kawałek drogi do klasztoru Preveli:

www.youtube.com/watch?v=XHaUOr4I3Ao&feature=related
Kocham drogi na Krecie i strasznie mi tęskno do nich ... w przyszłym roku pewnie nie uda mi się pojechać na Kretę .

Pozdrawiam.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,37196,37344878,37344878,Nasze_zdjecia_z_Grecji_.html


Temat: Odwrotna Notacja Polska - pytania
Hello Jarosław,

Thursday, January 10, 2008, 6:04:13 PM, you wrote:

[...]


| polecam 1KB intros competition...
Jak DOS był tylko w wersji angielskiej (a później jeszcze w kilku
dodatkowych językach), to chcąc pisać po polsku, trzeba było załadować
do pamięci sterownik klawiatury. A jak już były karty EGA i VGA, to
również program dbający o to, by wiedziały one jak wyglądaja litery
z ogonkami, nawet po resecie związanym ze zmiana trybu wyświetlania.
Trwało więc nieustające competition, kto napisze program do obsługi
klawiatury i monitora zajmujący mniej miejsca. Mnie się udało naskrobać
drajwer klawiatury na 206 bajtów i obsługę VGA w 460 bajtach (z czego
dwie trzecie to oczywiście same kształty liter). Nic mi nie wiadomo
aby ktoś zrobił krótsze. Ale ruchome obrazki w 1KB też były fajne.


A gry w 256 bajtach na VGA? Z licznikiem ;-) Też takie są...

A jak się chwilimy, to całą gębą - mój driver drukarki (grafika 72x72
dpi) na własnoręcznie zbudowanym porcie równoległym do Spectrum i
programu Art Studio (kto pamięta?) miał chyba 89 bajtów. Driver do
Tasworda (tak to się chyba nazywało), obsługujący na tym samym porcie
drukarki polskie litery i całe mnóstwo ozdobnych trybów też coś koło
tego. Driver obsługujący BASICowe LPRINT i LLIST trochę większy - ok.
120 bajtów. Wszystkie obsługiwały rewelacyjnie szybką (200 cps) jak na
tamte czasy i stosunkowo mało znaną drukarkę Star Radix 15.

Na Spectrum popełniłem też program w BASICu, obsługujący... dalekopis
jako drukarkę przez wyjście... słuchawkowe/nagrywania. Wykorzystałem
specyfikę komendy PAUSE 1. Od strony elektrycznej był to banalny układ
z wykorzystaniem jedynego jFETa, jakiego miałem pod ręką: 2SK41E (plus
bodaj BC313 jako driver pętli 40 mA) - zniewaga straszna, wykorzystać
FETa UKF do nadawania z prędkością 50 bodów ;)


Źródło: topranking.pl/1562/odwrotna,notacja,polska,pytania.php


Temat: "piędziesiąt dziewięć złoty"


piętnuję.. strasznie dużo tej reklamy, a głupia ona koszmarnie..


durni WY, ja telewizora nie ogladam i nie mam dylematów

tomek

piętnuję oglądaczy ruchomych obrazków, a co!


Źródło: topranking.pl/1742/piedziesiat,dziewiec,zloty.php


Temat: Świat dysku
Pratchettologia stosowana...

czyli w odpowiedzi na pytania.

Tak, można czytać oddzielnie. Każda książka stanowi osobną opowieść, choć
niektóre są ze sobą powiązane już to miejscami (Ramptopy, Ankh-Morpork), już to
osobowo (Babcia Weatherwax, Rincewind). Autor zachowuje chronologię i od czasu
do czasu odwołuje się do wcześniejszych pozycji, ale zdecydowanie nienahalnie.

Co zaś do poczucia humoru, to nie jest do dowcipkowanie w stylu kabaretu Koń
Polski, czy też inna Elita. Aby czerpać przyjemność z czytania Pratchetta
przydaje się, choćby pobieżna, znajomość praw fizyki kwantowej, czy zasady
działania komputera (nie programów, ale właśnie komputera). Jeśli czytelnik nie
posiada takowej wiedzy, czytanie i tak jest rozrywką... I to niezłą.

Początkującym w Pratchettcie odradzam cykl z wiedźmami (książka Trzy wiedźmy
jest na przykład strasznie nudna, podobnie jak wspomniane piramidy), zaś
polecam dowolną związaną ze Śmierciem (Mort ponad wszyskie, ale i Kosiarz
trzyma poziom). Oprócz tego polecam Pomniejsze bóstwa oraz Ruchome obrazki, z
powodów, które poniżej.

Pratchett buduje zupełnie fantastyczny świat. Wystarczy się przyjrzeć jego
geografii, by wiedzieć, że autor robi sobie z nas jaja. To, co stanowi wartość
jego książek to niebywale świeże spojrzenie na nasz własny świat. Pojawiają się
odwołania do religii (Pomniejsze bóstwa), Hollywood (Ruchome obrazki),
ekonomii, gospodarki, szeroko pojętej nauki, czy sztuki (fenomenalna kpina z
literatury fantasy (!) w "panowie i damy"). Czytanie odbywa się więc na dwóch
poziomach, poziomie akcji książki i ogólnospołecznych przemyśleń autora... Przy
czym nie jest to płytkie moralizowanie, czy ciężkostrawne dygresje...

Co zaś do tłumaczenia, to są dwie szkoły - jak zwykle. Mi odpowiada, bo mimo,
iż PWC ma drobne wpadki, to jednak w większości przypadków Pratchetta w jego
tłumaczeniu czyta się szybko i gładko...

Się rozpisałem.
:-)))

moczeff,
.y.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,151,5476590,5476590,Swiat_dysku.html


Temat: Dlaczego nic nie piszecie o prezentach?
A u mnie podzielilo sie.Prezenty cieszace sie najwiekszym powodzeniem w Wigilie
to samochod matchbox(swiatla,dzwieki,jezdzacy) oraz zdalnie sterowany Mega
blocks.
Cieszyla sie tez powodzeniem ksiazeczka Wilgi z ruchomymi obrazkami.
Po jedym dniu poszly w odstawke i do tej pory do nich nie wrocil
Kolejne dni przyniosly zainteresowanie tablica z Ikei( przykleja sobie swoje
literki z Danonkow i magnesy z ksiazeczki Kubusia Puchatka, pisze mazakami i
sciera.Jak narazie uzywa tylko bialej strony).Swietny okazal sie tunel z
Ikei.Niestworzone rzeczy z nim wyrabia.
Farby do malowania raczkami juz zuzyte
Ciastolina juz pomieszana i wiekszosc na dywanie wiec prezent jak najbardziej
udany.
Bardzo udanym prezentem okazaly sie klocki Mega Bloks oraz figurki do nich.
A zupelnie nie udany prezent to zestawy klockow Lego -tematyczne.Mysle ze po
prostu bardziej myslalam tutaj o sobie.Mam nauczke na przyszlosc.Ale zakup nie
stracony bo w koncu maluch dorosne do Lego.Kolejnym nieudanym prezentem byla
duza pluszowa farma z Ikei.Zero zainteresowania.
Super sprawa okazal sie tez Dzwig z Macro.Ale jest strasznie delikatny.
A z ksiazeczkami to rozne:
"Domek Mysi" cieszy sie zainteresowaniem tylko stolu nie mozna rozstawic Ma
ktos jakis pomysl????Bardzo psuje nam to zabawe ((((
No i nie wszystkich elementow uzywamy.
A najfajniesze jak narazie w przekonaniu mojego syna sa " Ulubione zwierzatka
Mysi" oraz " Calus na dobranoc".
Zapomnialam jeszcze o drewnianych zabawkach. Domino niestety bez
zainteresowania ale alfabet i liczby z Mothercare sa swietne.Swietny okazal sie
tez drewniany zegar.

A prezent najbardziej trafiony w wiek to grzechotka First Years od 6M )))))

No i pluszaki.Male zwierzatka z Ikei oraz rodzina krolikow z Ikei niestety nie
trafiony prezent.Lepiej jest z Losiem Russ.Ale traktuje go jako poduszke.

Fajne okazaly sie zelezniaki ale to bylo latwo przewidziec.

No to tak ogolnie.
Ja mam zakaz kupowania zabawek przez rok ))))))
Teraz poszaleje sobie z ciuszkami....







Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,583,18931169,18931169,Dlaczego_nic_nie_piszecie_o_prezentach_.html


Temat: offtopic. całkowity, ale po prostu muszę.
Zbyszek napisał(a) w wiadomości:
<71d33c$3m@galaxy.uci.agh.edu.pl...


Rafał Sobiczewski napisał


[...]


Znowu wszędzie MBSZ ;)).
Moim zdaniem - stosując dośc prostą analogię, gry komputerowe są na
mniej
więcej takim etapie rozwoju, jak kino w początkach naszego wieku - to
na
razie ruchome obrazki wyświetlane w jarmarczych okolicznościach ku
uciesze
gawiedzi. MBBBSZ gry nie doczekały sie jeszcze swoich prawdziwie
wielkich
mistrzów - nie ma jeszcze Chaplina, czy Felliniego gier. Mam
nadzieję, że
się rychło takich postaci doczekają, bo potencjał możliwości jest
ogromny,
trzeba go tylko umieć wykorzystać.


A Sid Meier to pies?
IMHO gry raczej nie doczekały się jeszcze odpowiednio szybkich
komputerów... ;)


Na razie gry są niczym więcej jak rozrywką. Czasem bardzo dobrą, ale
tylko
rozrywką. Potrzeba czegoś więcej aby stały się sztuką.


Pozwolisz, że się nie zgodzę. Twierdzę, że niektóre zasługują
na to miano.

[...]


| Ponadto od grania bolą mnie oczy, głowa, jesem zmęczony i nieco
| wytrącony z
| rzeczywistości.

| Mam to samo na widok wszystkich FPP - dlatego niezbyt je lubię.

A mi się zdarzało troche grać w FPP. Tyle że zawsze z kodami
nieśmiertelności i chyba nie tak, jak to sobie wyobrażali autorzy
gier. MBSZ
FPP mają niewykorzystany olbrzymi potencjał.


Tak - tego potencjału wystarczy im na zużycie wszelkiej mocy
obliczeniowej jaką tylko rzucą na rynek producenci pecetów
i wszelakiego osprzętu do niego...


| [1] Żeby nie było - bardzo lubię kreskówki, ale mam tu dość
konkretne
| preferencje.

| Ja też.

Z ciekawości pytam - jakie?


Może to niezbyt ambitne z mojej strony, ale... Dexter's Laboratory,
Simpsonów itp.


| [2] to po prostu zwyczajne odpowiedniki gir, które z powodzeniem
| można
| uprawiać IRL. Komputer po prostu załatwia całą fatygę z tasowaniem
i
| układaniem kart lub kamieni.

| Eeeee - czasami można powierzyć mu bardziej ambitne zadania. ;)

E tam, a nie lepiej urzadzic sobie dobrą kolację, popić winkiem i z
kieliszkiem koniaku i cygarem zasiąść do lektury? ;))


Też można (z wyjątkiem koniaku i cygar - IMHO straszne paskudztwa,
tzn. nie lubię). Ale żeby tak 365 dni w roku... wrodzone lenistwo
nie pozwala mi na aż takie rozpasanie konsumpcyjne (no bo ktoś to
w końcu ma urządzić). A książki czytam do poduchy.

    Pozdrawiam
    Rafał


Źródło: topranking.pl/1330/offtopic,calkowity,ale,po,prostu,musze.php







 Odnośniki
 : ŻYCIE I ŚMIERĆ /cytaty i nie tylko.../
 : ruchome buźki do Gadu Gadu
 : Ruchomy Terminal Gadu Gadu
 : ruchome motywy na SE k550i
 : ruchome tapety na pulpit ryby
 : ruchome tapety na pulpit komputera za darmo
 : ruchome tapety na komputer.pl
 : ruchome tapety i wygaszacze do komputera Republika.pl Portal Spoecznoci Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

 . : : .
Copyright (c) 2008 ŻYCIE I ŚMIERĆ /cytaty i nie tylko.../ | Designed by Elegant WPT